|
Wystawa zapomnianego artysty
W dniach od 17 do 19 lipca 2026 r. w świetlicy w Pelniku odbędzie się wystawa obrazów Feliksa Zella, który mieszkając ponad 40 lat w Pelniku namalował dziesiątki obrazów poświęconych tutejszym krajobrazom, scenom myśliwskim, przyrodzie.. Jego obrazy akcentują szczegóły. Dzikie ptactwo głównie malował oczarowany jego barwą i formą. Widział to czego inni nie zauważają ; urok bagien, światło w kwiatach, ruch i czuwanie dzikiego zwierza.
Już w roku 1980 został doceniony przez profesjonalne środowisko artystyczne zorganizowaniem wystawy w Galerii Domu Środowisk Twórczych w Olsztynie przy ul. Mickiewicza 2 połączonej ze spotkaniem autorskim z publicznością. Niekiedy jego „sceny myśliwskie” ozdabiały uroczystości organizowane przez myśliwych z Koła Łowieckiego Kudypy, a w 2018 roku w Łomiankach pod Warszawą w ramach Otwartych Ogrodów Artystów rodzina zaprezentowała kilka jego prac z kolekcji prywatnych.
Po śmierci artysty, przez niespełna 40 lat lwia cześć obrazów nie była nigdzie prezentowana. Przechowywała ja na ścianach i w szafach wdowa po Feliksie - Jarosława w domu Zellów w Pelniku. Poza znajomymi i rodziną nikt tych obrazów nigdy nie oglądał.
Po śmierci Jarosławy Zell w grudniu 2025 roku, nowy właściciel domu przekazał niewielką część kolekcji ( 26 obrazów) do dyspozycji Gminnego Ośrodka Kultury w Łukcie. W tej sytuacji dyrektor GOK Anna Czubkowska podjęła decyzję o zorganizowaniu wystawy w Pelniku. Piszący te słowa – siostrzeniec Feliksa Zella- przygotował notę biograficzną i udostępnił zdjęcia artysty z archiwum rodzinnego.
Biografia Feliksa Zella
Feliks Zell urodził się w 1916 roku w Smogulcu (Wielkopolska) a dzieciństwo i młodość spędził w Durowie koło Wągrowca gdzie jego ojciec Antoni Zell ( absolwent Akademii Leśnej w Tharandcie ) pełnił funkcję nadleśniczego. Feliks poszedł w ślady ojca. Skończył w 1935 roku Państwowa Szkołę dla Leśniczych w Margoninie. W 1945 roku przyjechał z Torunia na rowerze do nadleśnictwa w Kudypach. Rozpoczął pionierską pracę obejmując opuszczoną leśniczówkę w Bobrach, niedaleko Gamerek Wielkich. Jako znakomity myśliwy znalazł swoje miejsce do życia. Lasy tego leśnictwa to matecznik dzikiej zwierzyny. Był współzałożycielem i pierwszym łowczym działającego od 1946 roku Koła Łowieckiego „Kudypy” , a w latach 1959-1960 jego prezesem.
Las, oprócz zwykłego miejsca pracy, stał się dla Feliksa plenerem malarskim.
W ogrodzie przykuwały uwagę wykonane przez niego ule. Na werandzie, w wielkiej centryfudze kręcił miód, który spływał powoli z woskowych plastrów.
Otoczony psami myśliwskimi, jeżdżący po lesie stylowym motocyklem, był fascynującym gawędziarzem , opiekunem i doradcą polujących tu „bardzo ważnych gości”. Wszędzie były jego ślady; piękne obrazy i trofea myśliwskie.
W 1958 roku, po zakończeniu pracy w Bobrach przeprowadził się do Pelnika, gdzie do końca życia zamieszkał przy drodze prowadzącej do Żelazowic. Odtworzył tu pasiekę z sześćdziesięcioma ulami, nadal malował i polował. W 1972 roku ożenił z Jarosławą Andruszkiewicz, repatriantką z terenów dzisiejszej Białorusi. Niewielki dom, zwany później leśnym uroczyskiem; stał się domem otwartym. Przyjmował tu licznych gości.
Zmarł w 1989 roku, jego grób znajduje się na cmentarzu w Łukcie.
Kapliczka w Pelniku
W 2009 roku z inicjatywy żony i staraniem rodziny i przyjaciół Feliksa Zella, przy rozwidleniu drogi prowadzącej do jego domu w Pelniku, postawiona została murowana kapliczka św. Huberta – patrona myśliwych.
Ozdobiona została od wewnątrz płaskorzeźbą przedstawiającą jelenia - byka z atrybutem świecącego krzyża św. Huberta. W centralnej części kapliczki ulokowano postać myśliwego, inspirowaną osoba Feliksa Zella, w tradycyjnym stroju, z dubeltówka na ramieniu, z jamnikiem pod pachą. Rzeźby, wykonane z żywicy były dziełem artysty z Warszawy Wojciecha Pustoły, prywatnie wnuka siostry Feliksa Zella.
W 2010 roku obie rzeźby spłonęły doszczętnie w wyniku przypadkowego zaprószenia ognia wewnątrz konstrukcji. Nigdy już później nie wróciła do roli kapliczki poświęconej patronowi myśliwych.

|